Dlaczego kobiety wybierają komfortowe SUV-y?

Dlaczego kobiety wybierają komfortowe SUV-y?

„Będę jeździć każdym samochodem, byle nie białym”, „Świetne auto, poproszę czerwone” – takie zdania wypowiadane przez kobiety przed zakupem pojazdu zdecydowanie należą do przeszłości. Panie doskonale wiedzą, czego chcą. Zazwyczaj wybierają komfortowe i niezawodne SUV-y.

SUV to mało kobiece auto? Bzdura. To rodzaj samochodu, który łączy w sobie cechy osobówki i terenówki. Od auta terenowego różni się przede wszystkim tym, że może, ale nie musi „radzić sobie” w terenie. Natomiast zawsze gwarantuje wyższy standard i bezapelacyjny komfort podróżowania w porównaniu do twardo zawieszonych aut terenowych. Nic dziwnego, że płeć piękna najchętniej wybiera właśnie SUV-y.

Niedawno przeprowadzone przez MaritzCX badania pokazały, że bardzo istotną grupą klientów wybierających SUV-y są kobiety. Trafia do nich aż 50 proc. SUV-ów. Co ciekawe najczęściej są to singielki. Panie stanu wolnego stanowią aż dwie trzecie kobiet wybierających te niezawodne auta. Ankiety wykazały, że najczęściej są one dobrze wykształcone, pewne siebie, niezależne finansowo. Oprócz pewności, że samochód sprosta ich oczekiwaniom nawet w trudnych warunkach, liczy się też bezpieczeństwo, wygoda, wygląd.

Fot. materiały partneraFot. materiały partnera

Nie zapominajmy o wyglądzie

Nie oszukujmy się, prezencja także ma znaczenie. Styl auta musi pasować do osobowości jego właściciela. Oprócz głównej linii, liczą się detale – lusterka, drążek skrzyni biegów, komfortowe fotele czy nowoczesne deska rozdzielcza. I pewnie dlatego takim powodzeniem cieszą się SUV-y marki ŠKODA, które podbijają kobiece serca unikatowym designem.

ŠKODA KODIAQ wyróżnia się wysoko umieszczonymi reflektorami, masywną osłoną chłodnicy. Dynamiczne, ostre kształty i solidny wygląd wyróżniają ją na każdej drodze. Podobnie ze ŠKODĄ KAROQ, która jest mniejsza, bardziej kompaktowa, ale designem nawiązuje bardzo do swojego starszego kolegi.

Fot. materiały partneraFot. materiały partnera
  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

Fot. materiały partneraFot. materiały partnera

Oba modele zyskały przychylność pań także ze względu na funkcjonalność. Są dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. I nie mówimy tu tylko o praktycznych, codziennych rozwiązaniach, które ułatwiają życie (haczyki w bagażniku, gniazdka, uchwytach na bilet parkingowy czy miejsce na parasol pod fotelem pasażera). Zbierają też pochwały za wyjątkowo bogate wyposażenie – nastrojowe oświetlenie wnętrza, szklany dach, czy adaptacyjne zawieszenie, które pozwala dostosować SUV-a do naszych potrzeb.

W ŠKODZIE KAROQ warto wspomnieć o funkcji start-stop i funkcji odzyskiwania energii, o pakiecie cargo, czyli oświetleniu przestrzeni bagażowej i elementów mocujących, elektromechanicznym wspomaganiu kierownicy czy zabezpieczeniu przed zatankowaniem niewłaściwego paliwa.

Fot. materiały partneraFot. materiały partnera

Wnętrze ŠKODY KODIAQ zaskoczy nas przemyślanymi schowkami. Jumbo Box to praktyczny i pojemny schowek i podłokietknik w jednym. Natomiast z tyłu znajdziemy uchwyty na tablet, który ułatwi nam podróżowanie z dzieckiem. Rodzice docenią także elektryczną blokadę otwarcia tylnych drzwi od wewnątrz.

Zabezpieczenie można włączyć lub wyłączyć elektronicznie z fotela kierowcy. A wszyscy, którym „brakuje rąk”, kiedy wyruszają w podróż i mają mnóstwo bagaży podziękują marce za bezdotykową obsługę elektrycznie sterowanej pokrywy bagażnika. Wystarczy ruch nogą pod zderzakiem i bagażnik stanie przed nami otworem.

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

Nie zapomnijmy, że przy wyborze auta kobiety zastanawiają się, czy sprosta ono wymaganiom rodziny. Rodzinne wnętrze ŠKODY KODIAQ – siedem wygodnych miejsc, bagażnik największy w swojej klasie (tylko w podstawowej konfiguracji siedzeń może pomieścić aż 720 litrów, dochodzi do 2065 l, gdy tylne siedzenia są złożone) – to nie wszystko, co ten samochód ma do zaoferowania. Nowy SUV marki ŠKODA gwarantuje nie tylko przestronne wnętrze, ale też zapewnia dzieciom rozrywkę, komfort, a przede wszystkim bezpieczeństwo – między innymi dzięki uchwytom ISOFIX.

Producent nie zapomniał o ważnym dla matek poczuciu bezpieczeństwa także w przypadku ŠKODY KAROQ. Funkcja wykrywanie zmęczenia cały czas monitoruje zachowanie kierowcy, ocenia jego stopień skoncentrowania i w razie potrzeby ostrzega o potrzebie odpoczynku oraz konieczności przerwy w podróży. Ciekawą funkcją jest też Crew Protect Assist. Podczas niebezpiecznej sytuacji, system ten napina pasy bezpieczeństwa, zamyka szyby i panoramiczny dach. Pozwala to zminimalizować potencjalne zagrożenia w przypadku kolizji. Warto wspomnieć, że ŠKODA KAROQ uzyskała maksymalną oceną bezpieczeństwa od Euro NCAP. Aż pięć gwiazdek zapewnia nas o tym najwyższej ochronie wszystkich pasażerów.

O bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów nieustannie dbają nowoczesne systemy. Choćby Front Assist, który monitoruje sytuację na drodze, wykrywa przeszkody i ostrzega o nich. Jeżeli kierujący nie zareaguje, to SUV-y ŠKODY samodzielnie zaczną hamować, żeby uniknąć wypadku. System ŠKODY potrafi także wykrywać pieszych, co jest nieocenione podczas jazdy w mieście. W ruchu miejskim wyjątkowo przydatni są również asystenci pomagający przy parkowaniu – to nie tylko kamera cofania i czujniki, ale także funkcja Manoeuvre assist. przy niskich prędkościach, rozpoznaje i reaguje na napotkane przeszkody, najpierw wysyłając wizualne i dźwiękowe ostrzeżenia kierowcy, w ostateczności samemu hamując i zapobiegając uszkodzeniu. Systemy Front Assist, Pedestrian Monitor oraz Manoeuvre assist są standardem w KODIAQU i KAROQU.

SUV-y ŠKODY muszą spełniać oczekiwania kobiet w wielu kwestiach. Przede wszystkim muszą być na miarę XXI wieku. Łączyć w sobie nie tylko moc, wygodę, bezpieczeństwo, przestronne, rodzinne wnętrzne, lecz także komfort i wygląd. Nic dziwnego, że SUV-y podobają się nowoczesnym, aktywnym kobietom. Są odpowiedzią na liczne zmiany obyczajowe, które zaszły w naszym społeczeństwie na przestrzeni ostatnich dekad. Nie istnieje już coś takiego jak typowo kobiece auto, a SUV-y doskonale wpisują się w tę narrację. Podobają się zarówno prężnie rozwijającym własne firmy businesswoman, jak i zaradnym paniom domu.

Współczesny komfort to nie złoto - co sprawia, że czujemy się "dopieszczeni"?

Współczesny komfort to nie złoto - co sprawia, że czujemy się "dopieszczeni"?

Komfortowe przedmioty urzekają prostotą, elegancją i doskonałym designem. Powstają z naturalnych materiałów, często ręcznie wykonane. I właśnie połączenie najwyższej jakości z perfekcyjnym rzemiosłem sprawia, że stają się obiektem marzeń.

  • Fot. materiały partnera

    Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

    Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

    Fot. materiały partnera

Fot. TONFot. TON

Giętkie drewno

Jednym z klasyków wzornictwa są gięte krzesła TON (skrót od słów Továrna Ohýbaného Nábytku - Fabryka Mebli Giętych). Markę od sześciu pokoleń prowadzi ta sama rodzina – działa od 1861 roku. Jej założyciel - Michael Thonet to twórca autorskiej technologii gięcia drewna przy zastosowaniu pary wodnej.

Perłą w portfolio firmy stanowi krzesło Merano. Jego konstrukcja opiera się na dwóch osiowo krzyżujących się sklejkach, gwarantujących komfort siedzenia. Krzesło łączy proste linie podstawy z litego drewna, gięto-klejonym siedziskiem i oparciem.

Jest bardzo lekkie, nie ma żadnych połączeń metalowych. Innym przykładem rzemiosła na najwyższym poziomie marki TON jest krzesło „14”. Składa się z sześciu ręcznie wyginanych bukowych prętów, dwóch śrub i dziesięciu wkrętów. Zachwyca lekkością, wytrzymałością i wygodą. Chętnie kupowane przez wiedeńskie kawiarnie, zyskało przydomek „kawiarniane krzesło". Doskonale wykonane, z naturalnych materiałów krzesła Thoneta stały się wyznacznikiem dobrego stylu.

Fot. TONFot. TON

Skórzane siedzisko

Komfort odpoczynku zapewniają fotele. Jako przykład można wskazać połączenia doskonałej jakości materiałów, jak również wykonania, Loung Chair z 1956 roku, klasyk w dziedzinie wzornictwa przemysłowego. To jeden z najsławniejszych projektów Charlesa i Ray Eames. Projekt mebla inspirowany był tradycyjnym, klubowym fotelem angielskim.

Rama Lounge Chair jest wykonana z polerowanego lub chromowanego aluminium, na którym mocuje się giętką sklejkę. Dwuczęściowe oparcie, ergonomiczne siedzisko i wygodne podłokietniki otrzymały wysokogatunkową tapicerkę z naturalnej skóry. Poszczególne części fotela połączone są w sposób elastyczny, stwarzając wygodę siedzenia w każdej pozycji.

Fot. Vitra

Fot. iittalaFot. iittala

Forma z natury

Komfortowy przedmiot wyróżniają także walory estetyczne. Ikoną wzornictwa stał się 14-centymetrowy wazon Aalto, znany również jako wazon Savoy. To jeden z najsłynniejszych projektów Alvara Aalto i jego żony Aino Marsio. Organiczny kształt wazonu powstałego w 1936 roku do dziś robi wrażenie.

Aalto podczas jego tworzenia miał inspirować się falami, wodą i tradycyjnym strojem lapońskich kobiet. Co ciekawe, Aalto nigdy nie użył słowa „wazon” – stworzony przez siebie przedmiot nazywał kałużą. Nie sprecyzował też, jak i do czego go używać. Chciał, by użytkownik sam zdecydował o wykorzystaniu niespotykanej formy.

Fot. iittalaFot. iittala
Fot. lykowarsaw.plFot. lykowarsaw.pl

Szlachetny len

Piękno tkwi w prostocie, a jakość w użytych materiałach. Ta dewiza stała się myślą przewodnią firmy Łyko, która szyje pościele ze szlachetnego, lekko zmiękczonego lnu. Len to tkanina naturalna, przewiewna i antyalergiczna. Zmiękczony traci sztywność,

zachowując to, co najlepsze. Na wyrobach Łyko nie znajdziemy nadruków, bo wyznacznikami dobrego wzornictwa i elegancji jest prostota i minimalizm.

Komfort jest ponadczasowy. Zmieniają się mody, ale umiłowanie do wygody i bezpieczeństwa, jakie dają przedmioty komfortowe, pozostaje. Jesteśmy bowiem częścią natury, a otoczeni przez rzeczy z naturalnych materiałów odwzorowujących nasz świat, czujemy się po prostu szczęśliwi.

Fot. lykowarsaw.plFot. lykowarsaw.pl

Komfort poprawia samopoczucie, ale jak poczucie komfortu wpływa na naszą psychikę?

Komfort poprawia samopoczucie, ale jak poczucie komfortu wpływa na naszą psychikę?

Komfort to poczucie wygody i bezpieczeństwa, ale czasami przyczyna stagnacji i braku zmian w życiu. Kiedy jest potrzebny, a kiedy lepiej porzucić strefę komfortu?

Wystarczy jeden mały i pozornie nieistotny drobiazg, a nasze samopoczucie bierze w łeb. Pamiętacie z pewnością z własnego doświadczenia, że czasami jeden malutki paproszek w oku sprawia, że wszystko inne przestaje się liczyć? Niewygodne buty, wpijająca się w ciało bielizna, zsuwające się pończochy, za niska lub za głośna muzyka w pomieszczeniu - to wszystko niby nieistotne, błahe sprawy, a jednak w sposób bardzo istotny rzutują na to, jak się czujemy.

Podróż w komforcie - na wygodnym siedzeniu, w odpowiedniej temperaturze i oświetleniu, w przyjaznym towarzystwie mija szybko, podczas gdy ten sam czas spędzony na niewygodnym miejscu w upale i pełnym słońcu zabiera całą energię i radość z życia.

Fot. Adobe StockFot. Adobe Stock

Znane, oswojone

Czym jest dla nas strefa komfortu? Wszystkim tym, co jest znane, przewidywalne, oswojone. Utrzymanie strefy komfortu jest bardzo ważne dla naszego samopoczucia. Badacze dowodzą także, że w przypadku pracy komfort psychiczny ma duże znaczenie dla sukcesu zespołu. Ludzie, którzy go mają, są bardziej kreatywni, chętniej formułują opinie i podejmują umiarkowane ryzyko. W tym przypadku to cenna wartość.

Dla wielu z nas poczucie komfortu łączy się z codzienną rutyną, ze znanymi nam sytuacjami, rytuałami. Nie lubimy być ich pozbawiani, bo zmiany wybijają nas z rytmu, sprawiają, że jesteśmy poirytowani. Brak ciepłej wody pod prysznicem, kiedy w planach mieliśmy poranne mycie głowy, wypadek po drodze, który zakorkował trasę dojazdu do domu, wydłużając czas przejazdu. Codzienne poczucie komfortu sprawia, że jesteśmy bardziej pewni siebie, a nagłe odstępstwo od reguły nie rozprasza naszej uwagi.

Fot. Adobe StockFot. Adobe Stock

Czasami warto stawiać sobie wyzwania

Komfort jest nam potrzebny do dobrego samopoczucia. Ale jest nam także potrzebny dyskomfort. Choć brzmi to jakby te tezy stały w sprzeczności do siebie, wbrew pozorom to wzajemne wykluczanie ma sens.

Psychologowie tłumaczą, że choć pomysł opuszczenia strefy komfortu może wzbudzać w nas nieprzyjemne uczucia, to warto tę strefę poszerzać, bo to poza nią znajdują się nasze marzenia, nowe relacje, lepsza praca, podróż życia. Można wychodzić poza strefę własnego komfortu, stawiając przed sobą małe zadania. Np. zamiast prosić partnera o pomoc w instalacji

czegoś na komputerze (nasza strefa komfortu nie lubi poczucia porażki i frustracji wynikającej z braku komputerowych zdolności) zrobić to samodzielnie. Można pokonać nieśmiałość i wybrzydzać przy wyborze bułki w piekarni, pójść samotnie do teatru czy restauracji - zrobić coś, w czym poczujemy się przez chwilę niewygodnie. Jeśli nam się uda, poczujemy się tak, jakbyśmy zdobyli kolejny poziom w grze komputerowej.

Psychologowie twierdzą, że brak komfortu jest dla nas w niektórych przypadkach wręcz zbawienny. To właśnie brak komfortu sprawia, że mamy energię by coś zmieniać, rozwijać się. Kiedy źle czujemy się w związku, czujemy psychiczny dyskomfort w pracy, wtedy decydujemy się na radykalne kroki - właśnie w poszukiwaniu wyjścia poza męczący nas, niewygodny układ.

  • Fot. Adobe Stock

  • Fot. Adobe Stock

  • Fot. Adobe Stock

Fot. Adobe StockFot. Adobe Stock

Warto poszukiwać

Artyści, którzy nie boją się poszukiwać, zmieniać, w rozmowach przy okazji swoich wystaw, premier filmów, czy płyt często opowiadają o wyjściu poza swoją strefę komfortu.

O tym, że było im zbyt ciepło i przytulnie, że chcieli sami siebie przekroczyć. I to przykład na to, że komfort jest dwojako potrzebny.

Po pierwsze, bo zapewnia nam dobre samopoczucie. Z drugiej strony możemy swojemu poczuciu komfortu stawiać wyzwania, które mogą zaprowadzić nas w zupełnie nowe miejsca.

Fot. Adobe StockFot. Adobe Stock

Szybkość czy komfort? O jakich autach marzą mężczyźni

Szybkość czy komfort?
O jakich autach marzą mężczyźni

Mówi się, że samochód jest wyznacznikiem statusu społecznego mężczyzny. Ile w tym prawdy? Pytamy mężczyzn w różnym wieku o ich motoryzacyjne upodobania.

Michał, 27 lat

Interesuję się motoryzacją, ale jedynym samochodem, na jaki mogę sobie pozwolić, jest pewien bardzo popularny w latach 90. model. Przyjaciel pracuje jednak jako dziennikarz motoryzacyjny, więc czasem mam możliwość przejechania się – jako pasażer – pojazdami, które mógłbym sobie kupić dopiero po ewentualnej wygranej w „Milionerach”.

Pamiętam, jak kiedyś przewiózł mnie eleganckim niemieckim samochodem za blisko pół miliona złotych. Byłem zachwycony! Auto zawsze mi się podobało, ale dopiero po przejażdżce zrozumiałem, dlaczego kosztuje tak dużo i dlaczego tyle osób go pożąda.

I choć eleganckie samochody to coś, co bardzo mi się podoba, szczytem marzeń jest sportowa maszyna - na McLarena nie będzie mnie jednak stać, nawet jeśli wygram we wspomnianych wcześniej „Milionerach”.

Pamiętam za to, że świetne wrażenie zrobiła na mnie ŠKODA OCTAVIA RS, którą miałem okazję wypróbować również dzięki koledze.

Tak, sam się sobie dziwię! Jeszcze do niedawna ŠKODY kojarzyły mi się z samochodami dla starszych wujków z kaszkietami na głowach. Od czasu jednak, gdy zmienił się główny projektant, muszę przyznać, że zachwycają! Po nudnym wzornictwie nie pozostał żaden ślad, jednocześnie wersje RS to modele nie przesadnie drogie.

Gdybym miał podsumować je jednym zdaniem, to powiedziałbym tak: sportowe emocje, na które może sobie pozwolić prawie każdy.

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

  • Fot. materiały partnera

Artur, 35 lat

Naprawdę chcesz ze mną gadać o autach? Wiesz przecież, że ja się na motoryzacji nie znam. Do pracy dojeżdżam na własną rękę – dziennie pokonuję ok. 70 kilometrów (a czasem jeszcze więcej), więc istotna jest dla mnie kwestia spalania. Nie potrzebuję nie wiadomo jakich osiągów ani oszałamiającej prezencji, bo etap, kiedy marzyłem o imponowaniu wszystkim wokół, już dawno mam za sobą. Za to lubię dobrze czuć się w samochodzie, w końcu spędzam w nim naprawdę sporo czasu.
Dlatego nie wyobrażam sobie kupna pojazdu ze słabym wyposażeniem.

Wolę dopłacić kilka tysięcy złotych, byleby tylko środek mnie satysfakcjonował. Pamiętam, że kiedyś wymyśliłem sobie bardzo ekskluzywny system audio. Sporo mnie to kosztowało i żaden w tym snobizm – po prostu wygoda. Jedni wolą zachwycający wygląd, ja preferuję zachwycające wnętrze.

Podobają mi się SUV-y, ale sam chyba nie kupiłbym takiego auta. Jestem entuzjastą tradycyjnych, prostych limuzyn. Jeśli pytasz mnie o ŠKODY, to zdecydowanie wybieram wszystko sygnowane dopiskiem „Laurin & Klement”.

Fot. materiały partneraFot. materiały partnera

Mariusz, 46 lat

Od najmłodszych lat interesowałem się samochodami. Jeździłem na różne targi motoryzacyjne i to nie tylko w Polsce, bo kilka razy byłem również we Frankfurcie. Z każdego wyjazdu przywoziłem mnóstwo prospektów, które wiele lat później osiągały całkiem niezłe ceny na portalach aukcyjnych.

Moje pierwsze auta były stricte sportowe. Zachwycały osiągami i... kolorem – jeden z modeli, którym jeździłem w latach dwutysięcznych, był na tyle limitowany, że w Polsce pojawiło się zaledwie kilka egzemplarzy. Podczas kupna tego samochodu poznałem swoją przyszłą żonę. I później wszystko się zmieniło!

Gdy mężczyzna zakłada rodzinę, przestaje marzyć o Ferrari. Wyznacznikiem jakości samochodu staje się dla niego pojemność bagażnika oraz to, ile maskotek Psiego Patrolu zmieści się w środku. Ma być komfortowo i bezpiecznie. Pochodzę ze Śląska,

co roku jeżdżę z najbliższymi nad Bałtyk właśnie autem, więc to bardzo ważne, by dzieci przesadnie nie męczyły się podróżą.

Gdybym miał wskazywać obecne auto marzeń, byłaby to ŠKODA SUPERB COMBI L&K. Przede wszystkim – bo to kombi. A każdy ojciec córki wie, ile warte jest kombi, gdy dziewczynka wchodzi w wiek zabaw Barbie i wszędzie wozi ze sobą wszystkie lalki. To poza tym solidnie wykonane i elegancko wyglądające auto. Możesz się ze mną nie zgadzać, ale uważam, że prawie 50-letniemu facetowi nie przystoi jeździć w sportowych furach, przypominających pojazd kosmiczny.

ŠKODA SUPERB COMBI Laurin & Klement to auto skrojone pod dojrzałego mężczyznę, a za takiego właśnie się uważam. Ewentualnie skusiłbym się na Skodę Superb, również w wersji L&K, która jest naprawdę pięknym samochodem, a i bagażnik ma niezwykle pojemny. Nie wspominając o tym, ile tam jest miejsca na nogi.

Komfort w każdym segmencie

Komfort
w każdym segmencie

Laurin & Klement to najbardziej elegancka, luksusowa i najlepiej wyposażona linia samochodów ŠKODY. W ofercie znajdziemy trzy samochody sygnowane nazwiskami założycieli marki. ŠKODA oferuje luksusowe wyposażenie z najwyższej półki w każdym segmencie – od popularnego kompaktu, przez siedmiomiejscowego SUV-a po komfortową limuzynę.

W aktualnej ofercie ŠKODY znajdziemy trzy modele, które można zamówić w luksusowej wersji Laurin & Klement. To ŠKODA OCTAVIA, ŠKODA KODIAQ oraz ŠKODA SUPERB.

ŠKODA OCTAVIA – luksus w klasie kompakt

ŠKODA OCTAVIA to jeden z ulubionych samochodów Polaków. Już od wielu lat OCTAVIA plasuje się na samym szczycie polskich rankingów sprzedaży. Wraz z mniejszym modelem FABIA nie daje konkurentom najmniejszych szans, deklasując ich w kolejnych podsumowaniach sprzedaży nad Wisłą.

Skąd bierze się sukces tego modelu? ŠKODA OCTAVIA reprezentuje bardzo lubiany w naszym kraju segment samochodów kompaktowych, ale od większości rywali jest znacznie większa. OCTAVIA mierzy aż 4,6 m długości, co wydatnie przekłada się na jej walory praktyczne. Pod względem pojemności bagażnika i miejsca na nogi w drugim rzędzie, OCTAVIA nie ma sobie równych. Do tego dochodzą sprawdzone jednostki napędowe, bardzo bogate wyposażenie oraz przystępne ceny.

  • ŠKODA OCTAVIA

  • ŠKODA OCTAVIA

  • ŠKODA OCTAVIA

  • ŠKODA OCTAVIA

  • ŠKODA OCTAVIA

  • ŠKODA OCTAVIA

Jakie elementy luksusowego wyposażenia znajdziemy na wyposażeniu ŠKODY Octavii L&K?

ŠKODA KODIAQ – jedyny taki SUV w klasie

ŠKODA KODIAQ to stosunkowo bardzo młody model. Sprzedaż dużego, mierzącego 4,7 m długości SUV-a tak naprawdę wciąż się rozkręca, ale KODIAQ już zdążył wyprzedzić w rankingach sprzedaży wielu bardziej doświadczonych konkurentów. ŠKODA rozbudowuje ofertę swojego dużego SUV-a - pojawiła się już wersje usportowiona i uterenowiona, a już niedługo do sprzedaży wejdzie KODIAQ w luksusowym wydaniu L&K.

ŠKODA KODIAQ Fot. materiały partneraŠKODA KODIAQ Fot. materiały partnera
ŠKODA KODIAQ Fot. materiały partneraŠKODA KODIAQ Fot. materiały partnera


Sygnowaną nazwiskami założycieli marki wersję dużego SUV-a rozpoznamy po eleganckim, chromowanym grillu, 19-calowych felgach, oświetleniu Full LED w standardzie, zadziornych końcówkach wydechu oraz plakietkach "Laurin & Klement" rozmieszczonych w strategicznych miejscach na nadwoziu.

Na liście wyposażenia standardowego znajdziemy m.in. elektrycznie sterowany fotel kierowcy z funkcją pamięci, system nawigacji Columbus, dźwiękochłonne przednie szyby boczne, Area View Camera - system kamer 360° i topowy system audio (Sound System Canton). Na liście opcji pojawi się też kilka nowości - przykładowo, wirtualny kokpit, zastępujący klasyczne analogowe zegary.

Standardem w każdym Kodiaqu jest zaawansowana funkcja awaryjnego hamowania Pedestrian Monitor, której celem jest nadzór ruchu pieszych przed samochodem i zapobieganie kolizjom z nimi. W manewrowaniu luksusowym SUV-em pomaga z kolei system Manoeuvre Assist, który wykorzystuje obecne w samochodzie

czujniki parkowania i elektroniczne systemy stabilizacji toru jazdy przy niskich prędkościach, rozpoznaje i reaguje na napotkane przeszkody, najpierw wysyłając wizualne i dźwiękowe ostrzeżenia kierowcy, w ostateczności samemu hamując i zapobiegając uszkodzeniu.

ŠKODA KODIAQ Laurin & Klement przynosi zmiany pod maską popularnego SUV-a. Wraz z wersją L&K pojawią się nowe jednostki silnikowe: 1.5 TSI o mocy 150 KM oraz 2.0 TSI, którego moc wzrasta ze 180 KM do 190 KM. Dwie najsilniejsze jednostki (2.0 TSI, 2.0 TDI), współpracujące z automatyczną skrzynią DSG, dostępne są standardowo z inteligentnym napędem 4x4. W wersjach 4x4 model wyposażony jest także w DCC - czyli adaptacyjne zawieszenie.

ŠKODA SUPERB – flagowa limuzyna, która puka do klasy Premium

Na szczycie oferty znajdziemy oczywiście Skodę SUPERB. Tradycyjnie Superba zaliczamy do klasy średniej, ale wymiarami i przestronnością wnętrza spokojnie może konkurować z limuzynami. Odmiana sygnowana nazwiskami założycieli czeskiej marki na samochody z klasy Premium może patrzeć bez żadnych kompleksów. Lista wyposażenia standardowego L&K robi wrażenie.

ŠKODA SUPERB Fot. materiały partneraŠKODA SUPERB Fot. materiały partnera

Synonim komfortu według ŠKODY

Laurin & Klement
synonim komfortu według ŠKODY

Luksusowe wersje wyposażenia Laurin & Klement wyróżniają czeską markę na rynku. Żaden z bezpośrednich konkurentów nie ma takiej pozycji w swojej ofercie. Sprawdzamy, skąd wzięło się oznaczenie L&K, co dokładnie oznacza i, czym jest komfort według ŠKODY.

Historia marki ŠKODA jest bardzo bogata. Ostatnimi czasy producenta z Czech kojarzymy przede wszystkim jako jedną z marek należącą do wielkiej rodziny Volkswagena. Jednak do niemieckiego koncernu ŠKODA dołączyła dopiero w 1991 roku, mając już ugruntowaną pozycję na motoryzacyjnej mapie świata.

Vaclav Laurin i Vaclav Klement – legendarni założyciele marki

Vaclav Laurin i Vaclav Klement rozpoczęli swoją działalność już w 1895 roku. Ich przedsiębiorstwo, Lauirin & Klement, zaczynało od produkcji rowerów pod marką Slavia. W 1899 r. zbudowaną rok wcześniej w Mladzie Boleslav fabrykę opuszcza pierwszy motocykl, opierający się na własnych, opatentowanych rozwiązaniach technicznych. W 1900 r. motocykle zdobywają pierwsze międzynarodowe nagrody podczas wystawy we Frankfurcie. Laurin i Klement błyskawicznie idą za ciosem i w 1905 r. prezentują pierwszy samochód marki L&K. Zakłady Laurina i Klementa w 1925 r. przejmuje przedsiębiorstwo ŠKODA. Samochody - już pod nową marką - zaczynają odgrywać znaczącą rolę w całej Europie.

Nic więc dziwnego, że nawiązując do tak bogatej historii, ŠKODA swoją najbardziej elegancką i dostojną linię nazwała właśnie nazwiskami założycieli marki. Pod nazwą Laurin & Klement kryją się najlepiej wyposażone modele czeskiego producenta.

LAURIN & KLEMENT – JAKIE MODELE ZNAJDZIEMY W TEJ WERSJI?

ŠKODA oferuje aż trzy samochody w topowej wersji L&K, a każdy z nich kierowany jest do innych klientów. Kierowcy mają do wyboru:

<b>ŠKODA OCTAVIA </b><br><br>Kompaktowa ŠKODA OCTAVIA cieszy się niesłabnącą popularnością nad Wisłą. Należy do jednego z ulubionych segmentów Polaków, a w dodatku góruje nad konkurentami pod względem walorów praktycznych, miejsca na tylnej kanapie i dużego bagażnika. W odmianie L&K jest też jednym z najlepiej wyposażonych kompaktów na rynku.ŠKODA OCTAVIA

Kompaktowa ŠKODA OCTAVIA cieszy się niesłabnącą popularnością nad Wisłą. Należy do jednego z ulubionych segmentów Polaków, a w dodatku góruje nad konkurentami pod względem walorów praktycznych, miejsca na tylnej kanapie i dużego bagażnika. W odmianie L&K jest też jednym z najlepiej wyposażonych kompaktów na rynku.
<b>ŠKODA KODIAQ</b> <br><br>KODIAQ to duży, mierzący 4,7 m długości SUV, który na pokładzie pomieści nawet 7 osób w trzech rzędach siedzeń. To najmłodszy członek rodziny L&K. Luksusową odmianę SUV-a pokazano kilka miesięcy temu, a pierwsze Kodiaqi w najbogatszej wersji lada chwila pojawią się na ulicach.ŠKODA KODIAQ

KODIAQ to duży, mierzący 4,7 m długości SUV, który na pokładzie pomieści nawet 7 osób w trzech rzędach siedzeń. To najmłodszy członek rodziny L&K. Luksusową odmianę SUV-a pokazano kilka miesięcy temu, a pierwsze Kodiaqi w najbogatszej wersji lada chwila pojawią się na ulicach.
<b>ŠKODA SUPERB </b><br><br>ŠKODA SUPERB to flagowy pojazd czeskiej marki. Auto wyrosło z klasy średniej, ale wymiarami i przestronnością dorównuje najbardziej uznanym limuzynom. Czeska limuzyna w odmianie Laurin & Klement zachwyca bogatym wyposażeniem.ŠKODA SUPERB

ŠKODA SUPERB to flagowy pojazd czeskiej marki. Auto wyrosło z klasy średniej, ale wymiarami i przestronnością dorównuje najbardziej uznanym limuzynom. Czeska limuzyna w odmianie Laurin & Klement zachwyca bogatym wyposażeniem.

Czym ŠKODY Laurin & Klement wyróżniają się na drogach?

Każdą Skodę L&K dopracowano w najdrobniejszym szczególe. Na ulicy ŠKODY z linii L&K rozpoznamy po pięknych felgach i stylizowanych napisach Laurin & Klement. Za to w środku naszą uwagę przykuje przede wszystkim tapicerka z miękkiej, bardzo przyjemnej w dotyku skóry oraz Alcantary i kolejne stylistyczne smaczki. Choćby wyszyte na fotelach nazwiska legendarnych założycieli marki.

Wyposażenie standardowe zależy od wybranego modelu. Przykładowo, w Octavii L&K otrzymujemy m.in. LED-owe reflektory z

przodu i z tyłu, światła przeciwmgłowe z funkcją doświetlania zakrętów, system audio Canton, pakiet oświetlenia Ambiente, 18-calowe koła, poduszki powietrzne czołowe i boczne, tempomat, 3-ramienną wielofunkcyjną kierownicę, radio Bolero 8', funkcję Smart Link+ oraz tapicerkę L&K (alcantara skóra).

ŠKODY z serii Laurin & Klement oferują kierowcom elementy wyposażenia dotąd zarezerwowane dla najdroższych samochodów, których ceny mogły przyprawić o zawrót głowy. Czesi najnowsze technologiczne rozwiązania oferują w znacznie niższych cenach.

DODATKI
Odmiany L&K rozpoznamy po wielu wyjątkowych dodatkach
WYGODNE FOTELE
Pokryte skórą i alcantarą zapewniają ponadprzeciętny komfort nawet podczas najdłuższych tras
ZEGARY
Klasyczne analogowe zegary mogą zostać zastąpione nowoczesnymi wirtualnymi zegarami, które kierowca może personalizować.
OŚWIETLENIE
Nastrojowe oświetlenie ambientowe dostępne jest w wielu kolorach.

Jednym z najważniejszych elementów wyposażenia, jakie znajdziemy w nowych Skodach, jest zawieszenie adaptacyjne DCC wraz z wyborem profilu jazdy (Dynamic Chassis Control). Wybór profilu jazdy (Driving Mode Select) umożliwia dopasowanie niektórych parametrów samochodu do potrzeb i upodobań kierowcy. Dostępne tryby jazdy Comfort, Normal i Sport zmieniają nastawy układu napędu, układu kierowniczego, skrzyni biegów i charakterystykę amortyzatorów. Istnieje również tryb Individual, w którym to kierowca może dopasować poszczególne ustawienia zgodnie ze swoimi upodobaniami.

Na liście opcji znajdziemy także wiele innych pozycji, które wydatnie podwyższają komfort podróżowania. O atmosferę w środku zadba nie tylko ambientowe oświetlenie, ale także świetne nagłośnienie oraz duże okno dachowe, które można otworzyć.

ŠKODA to zdecydowany lider rynku pod względem przeróżnych usług typu connect. Czym one są? Dzięki usługom connect na ekranie głównym systemu multimedialnego możemy np. wyświetlić aktualną mapę korków, sprawdzić, ile kosztuje paliwo na okolicznych stacjach, jaka będzie pogoda w miejscu, do którego jedziemy, a nawet dowiedzieć się, co dzieje się na świecie. Wystarczy wybrać interesujące nas tematy i serwisy internetowe, by w szybki sposób wyświetlać na ekranie dopasowane do nas treści.

Co więcej, dzięki specjalnej aplikacji naszym samochodem możemy sterować z poziomu telefonu - w zimny dzień zdalnie włączymy ogrzewanie postojowe, a na zatłoczonym parkingu w centrum handlowym zlokalizujemy zaparkowane auto.

Wersje Laurin&Klement mogą zostać wyposażone w całą armię inteligentnych systemów bezpieczeństwa i asystentów kierowcy. Takie systemy nie tylko dbają o nasze bezpieczeństwo, ale także pozwalają się odprężyć za kierownicą i w pełni cieszyć z jazdy. Oto najciekawsze systemy, w jakie możemy wyposażyć samochody ŠKODY:

ŠKODY w wersjach Laurin & Klement to popis możliwości czeskiej marki. Modele sygnowane nazwiskami założycieli marki oferują wszystko, co ŠKODA ma najlepsze – zaawansowane systemy bezpieczeństwa, wydajne silniki i wyposażenie z najwyższej półki. Litery L&K oznaczają ponadto elegancką stylistykę i wyjątkową skórzaną tapicerkę godną klasy Premium. Wersje Laurin & Klement to synonim komfortu według ŠKODY.